BOŻA OCHRONA

BOŻA OCHRONA
BOŻA OCHRONA

BOŻA OCHRONA

Dzisiaj porozmawiamy o Bożym planie ochrony świadków. Jest w świecie plan ochrony świadków: kiedy ktoś jest świadkiem zbrodni to rząd ingeruje i przede wszystkim daje mu nową tożsamość. Dostaje się wtedy nowe imię, nową pracę i zupełnie nowy kierunek życia. Jest się całkowicie przeniesionym ze starego do nowego życia, gdzie nie ma się kontaktu ze starymi przyjaciółmi czy znajomymi. I tak samo powinno być z chrześcijanami. Bóg daje nam nową tożsamość, nowe imię i całkowicie nowe życie. Ale wiecie jednym z warunków wzięcia udziału w planie ochrony świadków, jest deklaracja, że nigdy nie wróci się już do starego życia. Nie ma powrotu. Nie można dzwonić do ludzi, których się znało ani spotykać się z nimi. Nie można wracać do starych miejsc ponieważ w momencie pojawienia w swoich starych stronach, natychmiast zostaje się wykrytym przez wroga. My chrześcijanie też tak powinniśmy działać, chociaż niestety nie zawsze tak jest. Często chrześcijanie traktują swoją wiarę jak coś dodatkowego, co działa tylko w niedzielę. Cały tydzień grzeszą, pokutują, później znowu grzeszą i znowu pokutują i cały czas tkwią w starym systemie tylko z nowymi elementami. Prawdziwe chrześcijaństwo sprawia, że stajesz się całkowicie nowym stworzeniem i już nie wracasz do starego życia.

Wiecie często ludzie w świecie odmawiają korzystania z planu ochrony świadków, ponieważ nie chcą opuszczać swoich rodzin oraz przyjaciół i znajomych ani swojego starego życia. Niestety zazwyczaj źle to się dla nich kończy.

Niestety wielu chrześcijan nie chce podjąć takiej decyzji, żeby całkowicie wycofać się z poprzedniego życia i wskoczyć w nowe. Ludzie często nie są gotowi, żeby zerwać stare kontakty, mimo tego, że nie są one dobre i nie pomagają w budowaniu ich wiary. Prawda niestety jest taka, że większość ludzi którzy mocno posługiwali w Bogu, to były osoby, które podejmowały radykalne kroki i całkowicie zanurzały się w Chrystusie, między innymi przez to, że całkowicie zmieniały swoje dotychczasowe środowisko. Często ci posługujący zmieniali miasta w których mieli swoje pierwsze spotkanie z Bogiem i całkowicie zmieniali rejon zamieszkania. Abraham był pierwszą taką osobą. Zaraz potem jak spotykał Boga, przeprowadził się. Poszedł szukać miejsca i nawet nie wiedział gdzie to będzie. To często widać wśród ludzi wiary. Nie rzadko nowo narodzeni chrześcijanie, muszą przenieść się z tego miejsca w którym wyrośli, żeby być efektywni w Bożym Królestwie. Nie mogli oni przebywać z osobami które znały ich od dzieciństwa ponieważ cały czas przypominali im kim kiedyś byli .Często ludzie pytają się w jaki sposób zacząć, jak zacząć modlić się o uzdrowienie, wyrzucać demony i tak dalej? Najlepiej jest wsiąść w samochód podjechać kilka kilometrów z miejsca w którym się żyło i tam zacząć praktykować modlitwę na ludziach. Dopiero wtedy, kiedy uzyskamy odpowiednie rezultaty, możemy wrócić w miejsce z którego wyrośliśmy i tam działać.

Na szczęście Bóg jest łaskawy i jeśli nie jesteś gotowy, żeby całkowicie zanurzyć się w Bogu w tak radykalny sposób jak wyprowadzka, to są także inne sposoby.

Zarówno w naszym fizycznym świecie jaki w świecie duchowym bardzo istotny jest aspekt zobowiązania czyli decyzyjności. On robi wielką różnicę. Jeśli jesteśmy na coś naprawdę zdecydowani nawet w fizycznym świecie, ludzie to odczuwają. Kiedy ktoś chce ciebie zaatakować ale widzi w twoich oczach absolutne zdecydowanie, że będziesz się bronił, to może sprawić że w ogóle do ciebie nie podejdzie. Nawet kryminaliści szukają ofiary a nie kogoś kto ich położy na łopatki. Bóg szuka ludzi przez których może pokazać się silny, a diabeł szuka ludzi, których może pożreć. Diabeł nie szuka ludzi, z którymi będzie musiał się bić, tylko takich których może pożreć bez walki. I tu jest element naszej decyzji: Że nie będziemy tymi, którzy dadzą się pożreć. Musimy podjąć decyzję, że jesteśmy tymi przez których Bóg okaże się mocny. Ta wiara utworzy w nas pewną postawę. Co prawda wiara sama w sobie nie jest postawą, ale ją stworzy. To jest postawa pewności bo wiara jest pewnością. Wiara wytworzy w tobie postawę, że cokolwiek cię spotka ty wyjdziesz z tego z triumfem.

Bóg nie tylko chce, żebyśmy przetrwali trudne sytuacje, On chce, abyśmy wyszli z nich zwycięsko. To nie znaczy, że nigdy nie będziemy mieć żadnych kłopotów ani problemów, to znaczy, że Bóg chce żebyśmy przechodzili przez nie od początku wiedząc jaki będzie ich koniec. Tym właśnie jest wiara. Wiara to wiedza o tym w jaki sposób jakaś sprawa się zakończy. To dlatego wielu ludzi nie potrafi funkcjonować w wierze, ponieważ jedyne co zauważają to „to tu i teraz.” Ale Bóg zawsze widzi zakończenie sprawy, od samego jej początku. Więc jeśli chcesz chodzić wierze, to już na początku danej sytuacji musisz widzieć w wyobraźni jej koniec.

Wiecie, to nie jest przypadek, że przez ostatnie 20 lat Bóg uczy ludzi jak posługiwać uzdrowieniem. To, że nasze nauczanie DHT rozprzestrzenia się na całym świecie na tak dużą skalę, i przynosi takie efekty, jest bezpośrednią konsekwencją pewnej decyzji o wzięciu odpowiedzialności. Są 2 rodzaje odpowiedzialności w tej służbie. Pierwsza to taka, że buduje się wiarę ludzi i uczy się ich jak otrzymać uzdrowienie. Wtedy odpowiedzialność za rezultat spoczywa na chorych. Drugi rodzaj odpowiedzialności to odpowiedzialność posługujących uzdrowieniem. Wtedy oni decydują, że osoba, która do nich przychodzi zostanie uzdrowiona. Jezus przyjął ten drugi rodzaj odpowiedzialności. Kiedy przyszli do Jezusa ludzie i mówili że ktoś umiera, lub jest chory, On po prostu mówił „pójdę i uzdrowię go.” Nie starał się dociec przyczyny, dla której ten człowiek był chory ani nie szedł nauczać jak otrzymać uzdrowienie, tylko szedł i uzdrawiał. Taki jest też i nasz światopogląd, tego uczymy na DHT. Ludziom się wydaje, że najwięcej uzdrowień było za czasów G. Lake'a albo Smitha Wigglesworth`a ale prawda jest taka, że nigdy w historii nie było aż tylu posługujących i aż tyle uzdrowień jakich doświadczamy dzisiaj. To jest czas aby kościoły powstawały i zaczęły jaśnieć.

Znamy możliwości i ograniczenia ze strony naszych rządów. Wierzę, że robią co mogą, żeby nas chronić (albo i nie) ale bez względu na to, nie zawierzam swojego życia rządowi tylko Bogu. Moje życie jest w Jego rękach i będę czynił to czego On chce. Nawet specjalnie stworzone przez państwo systemy opieki zdrowotnej i inne systemy są zawodne. Na szczęście my na nich nie musimy polegać bo mamy wielkiego Boga.

Bycie agresywnym wobec choroby to najlepszy sposób, żeby nie chorować. Atak jest zawsze lepszy niż obrona. Zwykle nie wygrywa się broniąc, trzeba atakować. Zazwyczaj umierają ci ludzie, którzy są pasywni, a ci którzy są aktywni żyją dalej. Jeśli chcesz być tym aktywnym to znaczy, że masz do podjęcia pewne decyzje, przyjęcie pewnej postawy zanim spadnie na ciebie nieszczęście. Jeśli chodzi o nas, to posiadamy pewne obietnice, które gwarantują nam życie, uzdrowienie i zdrowie. Musimy sobie uświadomić, że Bóg nie tylko ma dla nas uzdrowienie ale i życie w zdrowiu. Powodem dla którego w ogóle wierzymy w uzdrowienie to świadomość tego, że nasz Bóg ma całkowitą władzę nad każdą istniejącą jednostką chorobową. A jeśli potrafi chorobę unicestwić to potrafi również trzymać ja od nas z daleka.

Łukasza 10:19 „Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi.”

To do jakiego stopnia twój umysł jest odnowiony do tej prawdy, do tego też stopnia będziesz funkcjonował w Bożym zdrowiu. Już teraz możesz zdecydować, że ten werset jest całkowitą prawdą i to sprawi, że inaczej będziesz myślał o chorobach które cię próbują atakować.

Otwórzmy Psalm 91

Werset 1: „Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego”

To jest o nas, my mieszkamy pod osłoną Boga i przebywamy w cieniu Wszechmogącego. Twoje życie jest ukryte w Nim.

Werset 2: „Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam.”

To jest pierwszy krok ku wolności i ochronie. Na początku, Musisz zacząć mówić!

Co? „Mój Bóg, to On jest moją twierdzą i ucieczką i to Jemu ufam.”

Werset 3 „Bo On wybawi cię z sidła ptasznika i od zgubnej zarazy” Wiecie co to są te sidła, których używa nieprzyjaciel, żeby cię złapać? Księga Przysłów mówi o tym że twoje słowa są jak sidła a więc współpracujemy z diabłem swoimi słowami ,żeby mógł zastawić na nas sidła. Więc pierwsza rzecz, którą trzeba zrobić to zacząć wypowiadać to co Słowo mówi a nie to co świat mówi. Częścią odnowionego umysłu jest zmiana naszego języka.

Werset 4: „Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie.” Więc nawet jeśli damy się złapać w sidła ptasznika, nasz Bóg przyjdzie nam z pomocą i wybawi nas.

„Wierność jego jest tarczą i puklerzem” w KJV His truth. Więc Jego prawda jest naszą tarczą. Czym jest ta prawda? Jan 17:17: „Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą.”

Werset 5: „Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia”

Media cały czas nas straszą wszystkim co możliwe. Nie bądźmy zalęknieni jak ktoś kto nie ma Boga!

Werset 6-7: „ Ani zarazy, która grasuje w ciemności, ani moru, który poraża w południe. (7) Chociaż padnie u boku twego tysiąc, a dziesięć tysięcy po prawicy twojej, Ciebie to jednak nie dotknie.”

My mamy cały czas mieć to w pamięci i w ten sposób myśleć.

Czy wiecie o tym ,że za czasów Lake`a panowała zaraza, która tysiącami zabierała ludzi? Żaden z posługujących u Johna ludzi ani żaden z tych, którym usłużono, nie zginął. A więc niezależnie od tego co obecnie dzieje się na świecie, nasza mentalność powinna być taka: do mnie to się nie zbliży, bo gdzie indziej będzie temu łatwiej. Do mnie się to nie zbliży bo wie że zniszczę to najpierw. David miał pewne poznanie w kwestii ochrony Bożej ale my powinniśmy rozumieć to jeszcze bardziej, ponieważ jesteśmy w Nowym Przymierzu. Zwycięstwa nie zdobywa się pasywnością, poddaniem się sytuacji. Trzeba zmienić postawę na postawę zwycięscy. „Właśnie urodziłem się na ten czas aby zniszczyć to dzieło diabelskie które stoi przede mną.”

Wiecie, nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że często kiedy modlimy się językami Bóg leczy nas lub zapobiega różnym rzeczom, a my nie mamy o tym pojęcia. „Zainspirowałem cię do modlitwy językami a w tym czasie naprawiałem to i tamto”

Werset 8-9 „Owszem, na własne oczy ujrzysz I będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych. (9) Dlatego, że Pan jest ucieczką twoją, Najwyższego zaś uczyniłeś ostoją swoją,”

KJV werset 9 mowi: „Because thou hast made the LORD, [which is] my refuge, [even] the most High, thy habitation”

NKJV: „Because you have made the Lord, who is my refuge,

Even the Most High, your dwelling place”

BG: „Ponieważeś ty Pana, który jest nadzieją moją, i Najwyższego, za przybytek swój położył”

Uzdrowienie to Boża wizytacja a zdrowie to Boże zamieszkiwanie w nas.

Werset 10-14: „Nie dosięgnie cię nic złego i plaga nie zbliży się do namiotu twego, (11) Albowiem aniołom swoim polecił, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. (12) Na rękach nosić cię będą, Byś nie uraził o kamień nogi swojej. (13) Będziesz stąpał po lwie i po żmii, Lwiątko i potwora rozdepczesz. (14) Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, Wywyższę go, bo zna imię moje.”

Jakie jest Jego imię? Jego imię to Jezus, Zbawiciel, Ostoja, Lekarz, Ten który zaopatruje, jest naszym Pasterzem, a pasterz nie tylko prowadzi ale także chroni, po to ma ten kij w ręku, żeby trzymać wilki z dala.

Werset 15: „Wzywać mnie będzie, a Ja go wysłucham, Będę z nim w niedoli, Wyrwę go i czcią obdarzę,”

Widzicie to? Nie tylko ,że Bóg będzie z nami jeśli wpakujemy się w jakieś sidła ale także nas wyrwie z tego miejsca i nam pobłogosławi.

I Ulubiony werset Smitha Wiggleswortha: „Długim życiem nasycę go i ukażę mu zbawienie moje”

Więc nie tylko możemy żyć tak długo aż się życiem nasycimy ale podczas tego życia Bóg pokaże nam wszystkie aspekty zbawienia czyli uzdrowienie, błogosławieństwo, pomoc, ochronę, uwolnienie itd. A na koniec pójdziemy zamieszkać z Nim na zawsze. Hallelujah!

Otwórzmy 1 Jana 5:18-20: „Wiemy, że żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go tknąć. (19) My wiemy, że z Boga jesteśmy, a cały świat tkwi w złem.”

Wiemy, że każdy z Boga narodzony nie grzeszy czyli oczywiście wiemy że nie powinniśmy grzeszyć. Wiemy także, że jeśli zgrzeszymy to mamy adwokata u Ojca, który sobie z tym poradzi w sekundę, zanim jeszcze diabeł będzie miał możliwość użyć tego grzechu przeciwko nam. Nie wierzcie nigdy kłamstwu, że jeśli zgrzeszyliście to diabeł ma prawo was dręczyć w jakikolwiek sposób. Diabeł nigdy nie ma prawa, żeby przyjść i cię atakować. Możesz zapytać w takim razie jak to jest, że wciąż jestem atakowany? Ponieważ diabeł nie ma żadnego prawa, on ma po prostu zdolność. Ty jednak masz autorytet nad całą zdolnością nieprzyjaciela i możesz go unicestwić. To ,że diabeł puka do twojego życia, nie znaczy, że Bóg dał mu takie pozwolenie, albo ktokolwiek dał mu pozwolenie. On jest kłamcą, oszustem i mordercą. Kryminaliści nie potrzebują mieć do niczego pozwolenia, oni po prostu atakują. Dlatego my musimy nauczyć się myśleć tak jak mówi Bóg- zły nie może nas dotknąć!

Wiecie ja zawsze myślałam - zostałam nauczona myśleć, że diabeł jest legalistą tzn że działa wszędzie tam gdzie ma otwarta furtkę czyli legalne prawo. Ale to wcale nie jest prawda, diabeł jest kryminalistą. On nie ma prawa deptać po nas. To my mamy prawo (autorytet wydany przez Boga) żeby deptać po nim (Ew Łk) a jednak to on depcze po nas. Diabeł ma swoje zdolności i zawsze będzie chciał atakować. Wiecie kto byłby najlepszym celem do zaatakowania Ebolą lub świńska grypa? Wierzący, którzy wierzą w uzdrowienie! Dlaczego? Po pierwsze diabeł w ten sposób pozbędzie się tych co mają wiarę i uzdrawiają chorych, a po drugie zyska świadectwo tego że uzdrowienie nie działa. Wiec bądźmy przygotowani na ataki diabła. W jaki sposób? Będąc aktywni, wierni, nieustępliwi i zdecydowani. Czyli co? Przemieniać umysł, zrezygnować z rzeczy które świadczą nam o tym że nie jesteśmy chronieni (prasa, wiadomości, media) i nie podpisywać się pod modelem świata opartym na strachu. Dobrze jest znać fakty ze świata ale nie żyć według nich i nie dać się zastraszyć. Jak zdecydować kiedy i jak zdobywać wiedze o faktach a kiedy nie (np. oglądać wiadomości)?

To proste: kiedy znajomość tych faktów wywołuje u ciebie strach, przestań je oglądać. Najlepiej wtedy zagłębić się w Słowo i zrewidować w co się wierzy.

Otwórzmy Hebrajczyków 11 werset 32: „ I cóż powiem jeszcze? Zabrakłoby mi przecież czasu, gdybym miał opowiadać o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie i Samuelu, i o prorokach, (33) którzy przez wiarę podbili królestwa..”

Słyszycie to? Przez wiarę podbili królestwa!

33: „którzy przez wiarę podbili królestwa zaprowadzili sprawiedliwość, otrzymali obietnice, zamknęli paszcze lwom, (34) zgasili moc ognia, uniknęli ostrza miecza, podźwignęli się z niemocy, stali się mężni na wojnie, zmusili do ucieczki obce wojska. (35) Kobiety otrzymały z powrotem swoich zmarłych przez wskrzeszenie; inni zaś zostali zamęczeni na śmierć, nie przyjąwszy uwolnienia, aby dostąpić lepszego zmartwychwstania.”

Widzicie skoro oni nie przyjęli uwolnienia, czyli mieli wybór, mogli być uwolnieni lub nie i oni wybrali nie. Dokonali wyboru że chcą zostać męczennikami. Wiec zawsze jest wybór iść albo nie iść. Jest wiele świadectw ludzi, którzy nie byli gotowi jeszcze umrzeć w danym momencie życia więc Bóg pojawiał się i przychodził im z pomocą.

„Kobiety otrzymały swoim mezow przez wskrzeszenie”: – patrzcie jakie to niesamowite, ile tych wskrzeszeń musiało być? Curry pisze teraz książkę, która będzie mieściła same świadectwa wskrzeszeń oraz postara się pokazać ich cechy wspólne.

W biblii jest mnóstwo przykładów Bożej ochrony i ingerencji w życie ludzkie. Np. Mojżesz powinien zostać utopiony a jednak nie został. Wszyscy pierworodni w Egipcie pomarli ale izraelickie dzieci zostały ochronione. Przejście przez morze Czerwone- nikt się nie utopił, a kiedy Egipcjanie weszli w tą samą przestrzeń-pomarli. W ogóle izraelici byli osłonięci przed wszystkimi klątwami uwolnionymi nad Egiptem.

Wiecie w 2014 roku Washington Post napisało artykuł o Eboli i napisano tam o Johnie G Lake`u. Chcieli przestrzec ludzi w Afryce przed opuszczaniem stref zagrożenia w celu udania się do kaznodziejów po modlitwę o uzdrowienie, twierdząc, że w ten sposób roznoszą tą chorobę na strefy, do których plaga jeszcze nie dotarła.

W każdym razie użyli historii Johna G Lake`a, który w dawnych czasach podczas jakiejś plagi uzdrawiał chorych. Twierdzili, że nie było w tym czasie plagi Eboli w Afryce w związku z tym są to dane niewiarygodne. To się absolutnie zgadza, ponieważ ta plaga którą powstrzymał Lake to nie była Ebola. Prawdą jest że ta choroba zabijała tysiące ludzi i nawet sami lekarze umierali masowo od kontaktu z chorobą. John Lake nie tylko się w ogóle nie zaraził ani nie umarł, ale w ogóle zabraniano mu podchodzić do chorych i wchodzić między nich. On oczywiście i tak tam wchodził i zajmował się nimi. W tym czasie odbyły się znane nam experymenty kiedy to Lake dotykał pod mikroskopem tej bakterii a chwile potem była już martwa. Na pytanie jak ty to robisz, Lake cytował im werset z Rzymian 8:2 „Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci.”

Dla sprostowania; ta plaga, która zbierała swoje żniwa wtedy w Afryce nazywa się po angielsku „Black Water Feaver” (a Ebola nazywana jest Black Plague, stąd ludzie myśleli że chodziło o Ebolę) i jest to najgroźniejsza odmiana Malarii. Tą właśnie chorobę która zabijała ludzi na masową skale powstrzymał John Lake w 1910 roku.

Kenneth Hagin miał takie swoje powiedzonko „Jeśli jesteś gotowy walczyć cały dzień, to za pewne nie będziesz musiał walczyć zbyt długo”

Tak jak mówiliśmy wcześniej, element zdecydowania jest najważniejszy.

Wiecie, zrobiono w Ameryce pewne badania na policjantach. Okazało się ze policjanci o większej tuszy, którzy nie byli w fizycznej formie i nie prezentowali się wyglądem jako osoby autorytatywne, miały o wiele więcej ataków przez kryminalistów niż ci policjanci, którzy byli w dobrej formie fizycznej i kojarzyli się z autorytetem i siłą. Mówię to dlatego że diabeł szuka ludzi, których myśli ze może pokonać. Jeśli ty nauczysz się reprezentować postawę autorytetu, większość rzeczy z którymi musiałeś się zmagać w przeszłości już się nigdy więcej nie pojawią. Je nie twierdzę, że udawaniem twardziela wszystkie demony da się pokonać, bo są i takie, które będą chciały cię wypróbować. Ja mówię, że jesteśmy świątynią żywego Boga! W nas zamieszkuje Bóg oraz Jego chwała. Moc do pokonania każdej choroby, każdej dolegliwości, absolutnie wszystkiego. Jeśli uda nam się zrozumieć, ja nawet nie mówię o głębokim objawieniu tylko zwykłym zrozumieniu, o tym Kto mieszka w nas, i co On może przez nas zrobić, całe nasze życie się zmieni. Do tego stopnia, że kiedy coś nie wydarza się po naszej myśli, to jesteśmy wręcz w szoku. Bo zaczynamy rozumieć że na cokolwiek kładziemy nasze ręce zaczyna być błogosławione, ożywa. Dlaczego? Bo Bóg jest z nami. Wiec kiedy za coś się zabieramy i to nie zaczyna działać, to jesteśmy tak zdziwieni jak Jezus przy figowym drzewie. I pytamy się wtedy tej rzeczy lub sprawy „co ty wyprawiasz?” Twoim zadaniem jest wykonać swoją prace. A jeśli tego nie będziesz robić, to musisz zginąć. Wtedy zaczynamy zdawać sobie sprawę, że ekonomia w naszym kraju nie ma prawa mieć na nas wpływu, sprawy zdrowotne nie mają prawa mieć na nas wpływu. Ty nie jesteś połączony z tym światem tylko z niebem. Powinniśmy żyć jak ludzie z Królestwa Bożego a nie z Królestwa Ziemskiego. Nie powinniśmy martwić się lekarstwami ani lekarzami bo funkcjonujemy w Bożym zdrowiu, nie musimy martwic się pieniędzmi bo może być 0 na koncie ale zawsze są pieniądze na to czego potrzebujemy. A kiedy chcemy coś zakupić, dostajemy lepszą ofertę niż inni, z powodu błogosławieństwa. Nie powinniśmy się martwic pracą, to my powinniśmy dawać ludziom prace. Jeśli posiadamy firmę to niech ludzie mówią – patrz wszystkie firmy w tej branży upadły, a ta jedna wciąż jest na rynku. Dlaczego tak jest? Z powodu Królestwa. To jest to kim jesteśmy! Tym mamy się stać. Bądźmy świadomi naszego dziedzictwa i błogosławieństwa. Jeśli ktoś się boi, niech przyjdzie zamieszkać z nami bo tam będzie bezpieczny. Jeśli ktoś boi się latać samolotem, niech leci z nami, bo samolot którym my lecimy z pewnością doleci na miejsce bezpiecznie.

Wiecie religia traci kontrole nad ludźmi takimi jak my. Jeśli nie poddamy się systemowi tego świata (diabelskiemu systemowi) to diabeł nie ma na nas żadnego wpływu. Dzięki temu możemy chodzić w wolności. Amen?

Curry Blake