Bitwa o umysł

trzy rodzaje myślenia według Biblii wg Pisma Świętego

Bitwa o umysł

 

Jeśli chcemy rozwijać się duchowo, to powinniśmy ODNAWIAĆ nasze UMYSŁY, czyli coraz bardziej myśleć jak Bóg myśli – największa bitwa toczy się w naszym umyśle.

Sposób myślenia, to stały punkt widzenia, to często nawykowe nastawienie umysłu, poprzez które widzimy świat, interpretujemy i reagujemy na sytuacje. Dlatego tak wiele jest interpretacji rzeczywistości, tak wiele różnych wniosków na ten sam temat - nawet to co Bóg do nas mówi lub pokazuje, kiedy to przejdzie przez nieodnowiony umysł (nie myślący jak Bóg) - to sprawi, że możemy coś dodać lub źle zinterpretować...

Jakie są zatem sposoby myślenia? W Liście do Rzymian mamy odpowiedź:


"Jestem przecież dłużnikiem tak Greków, jak i barbarzyńców, tak uczonych, jak i niewykształconych. Przeto, co do mnie, gotów jestem głosić Ewangelię i wam, mieszkańcom Rzymu. Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka."

(Rz.1,14-16)


1. BARBARZYŃSKI sposób myślenia
Jest to myślenie związane z opresyjnym systemem, wywołującym strach, co w historii prowadziło do tyranii, dyktatury - obecnie są to kraje Bliskiego czy Dalekiego Wschodu (jak Talibowie, Hamas, ISIS, Korea Pn. czy nawet Chiny). W tych krajach widać wyraźnie, że ludzi "trzyma" się w strachu, bo wtedy można nimi manipulować. To szatan jest opresorem (czyli gnębiącym, dręczącym, uciskającym, nękającym oraz prześladowcą i kłamcą). Dlatego też wielu chrześcijan boi się tzw. walki duchowej, bo są pod wpływem strachu demonicznego, zapominając, że są w rękach dobrego Ojca. W historii Europy mamy sporo przykładów działań pod wpływem takiego sposobu myślenia  (chociażby wszystkie wojny o tym świadczą). Ale czy to znaczy, że pojedynczy człowiek, a nawet chrześcijanin nie może mieć barbarzyńskiego sposobu myślenia? Można mieć nawet odrodzonego ducha, ale nie przemienioną duszę i wówczas mogę "uciskać" innych np. mąż żonę, lider duchowy - członków kościoła, szef - swoich pracowników itd... Zawsze jeśli używam strachu, aby ludzie byli posłuszni lub w sposób gwałtowny chcę osiągnąć swoje cele, zawsze wtedy nie ma to nic wspólnego z Chrystusowym umysłem i zachowaniem. W tym sposobie myślenia muszę "prześladować" innych, muszę ich oskarżać i mówić źle o nich, aby iść do przodu - czyli zwyciężam przez zastraszenie (widać to w polityce, ale niestety też w kościele) - barbarzyński umysł "odcina" osobie, będącej dla niej "zagrożeniem" przysłowiową "rękę"...


2. GRECKI sposób myślenia
Tutaj ludzki rozum, intelekt oraz pycha jest dominującą zasadą - ten sposób myślenia "uwielbia" człowieka (to tzw. humanizm), też demokrację, myśląc, że ma moc "uporządkowania" wszystkiego. Często można świat czynić utopią poprzez poświęcenie się własnym ideom i wspólnej "pracy". Reformacja pomimo, że była dobra, ale przyniosła grecki sposób myślenia, chociaż on jest lepszy od barbarzyńskiego (np. średniowieczna inkwizycja). Ale dlatego wiele kościołów ma grecki umysł tzn. że takie osoby nie przyjmą niczego, czego nie rozumieją według zasady, że ludzki umysł jest doskonały - bo tylko to, co  rozumiemy możemy kontrolować. Wówczas chcąc nie chcąc nie będziemy pragnąć od Boga tego co najlepsze, a o to chodzi diabłu. Powstał cały system doktryn, aby próbować "pojąć" Boga. Przy tym sposobie myślenia, aby się rozwijać i "wyprzedzać" innych muszę zdobywać wiedzę, która jest siłą oraz ciężko "pracować". Grecki sposób myślenia lubi dyskutować, argumentować, negocjować, ale nie po to aby wysłuchać innych, tylko aby stwierdzić kto ma rację. Cała zachodnia cywilizacja oparta jest na greckim myśleniu! Problemy we współczesnym kościele wynikają z tego, że nie przyjęto apostolskiego, biblijnego sposobu rządzenia a większość woli "demokratyczny rząd" (zamiast "odkryć" biblijne 5 darów służb) - dlatego greckie myślenie odcina nas od pełni Bożej mocy!


3. HEBRAJSKI sposób myślenia
Jest to umysł Chrystusowy, biblijny, bo sam Jezus był Żydem, aby tak myśleć musimy cały czas ODNAWIAĆ swoje MYŚLI prawdami Słowa Bożego, aby wiedzieć jak Bóg myśli, co Mu się podoba a co nie...i to nie trzeba być Żydem, aby tak myśleć, wystarczy dobrze poznać Pismo Święte oraz ducha Biblii! Główna zasada w takim sposobie myślenia to WIARA, działająca przez MIŁOŚĆ (nie strach czy pychę, intelekt) - niestety to wygląda głupio dla świata, dla greckiego umysłu. Według hebrajskiego sposobu myślenia istotą jest: będę ufać Bogu i nie będę się bać, nie przyjmuję strachu i opresji innych ludzi -  to Bóg jest doskonałą siłą, uczę się tego poprzez poznawanie Go, chodzenie w Jego przychylności, zdobywanie Jego mądrości i prowadzenie Ducha Świętego. Hebrajski umysł chce wszystko przywrócić do stanu pierwotnego (tak jak mówi Słowo Boże) oraz doprowadzić wszystko do zbawienia. Taki umysł zawsze będzie chciał otrzymać mądre prowadzenie od Boga, nie będzie ufał swojemu zrozumieniu sprawy. Bóg odnawia hebrajski czyli Chrystusowy umysł, On nie chce abyśmy chodzili w strachu czy pysze, ale W WIERZE. Nie pozwólmy, aby świat wcisnął nas w swoją formę - Bóg chce nas uwolnić od dominacji świata i jego sposobu myślenia, pragnie, abyśmy żyli bliżej Niego, abyśmy słyszeli Jego głos i chodzili jego drogami.


Są dwa klucze, aby zwyciężyć w tej wojnie o umysł:
1. Medytowanie (czyli rozważanie) nad Słowem Bożym,
2. Dyscyplinowanie umysłu, biorąc w niewolę (czyli w posłuszeństwo Chrystusowi) każdą myśl.

Szatan może zasiać myśli w moim umyśle, które nie są podporządkowane Bożej prawdzie - dlatego musimy badać myśli i zobaczyć, które nie pochodzą od Boga.


Jeśli myślę, że muszę dominować lub zastraszać kogoś to jest to barbarzyński umysł - to odcina mnie od Bożego błogosławieństwa - muszę pokutować z tego!
Jeśli jestem kontrolowany przez strach - ciągle myślę, co złego może się wydarzyć, to strach mnie ogranicza od tego, co mogę robić - to też jest barbarzyński umysł - to nie jest chodzenie w wierze - z tego również trzeba pokutować.


Jeśli myślę, że mogę gdzieś się "dostać" poprzez intelekt tzw. "główkowanie", co robi grecki umysł, to trzeba to zmienić  i zacząć realnie podążać za Bogiem, nawet jeśli tego nie rozumie, co Bóg robi - muszę nauczyć się poruszać w Duchu, a będę "znać" Boże drogi poprzez swojego ducha. Umysł jest potrzebny, ale on musi się poddać duchowi, a w konsekwencji prowadzeniu Ducha Św. WIARA jest wtedy kiedy ufam, że dobroć i miłosierdzie Boże podążają za mną - WIARA jest przeciwieństwem strachu, Duch Św. jest duchem WIARY...

 


Opracowanie i tłumaczenie na podstawie nauczania Roberta Heidler'a i Chuck Pierce'a (GZI): Krystyna Czyż